W krwawym polu srebrne ptaszę
Poszli w boje chłopcy nasze
Hu ha, krew gra
Duch gra
Hu ha
Niechaj Polska zna
Jakich synów ma
(fragment Hymnu szkolnego)
Co roku oczekujemy Dnia Patrona. Obchodzimy ten dzień w styczniu. Święto Patrona zbiega się w naszej szkole z wyzwoleniem miasteczka. Tuliszków został wyzwolony 21 stycznia 1945 r. w tym dniu wspominamy nasze rodaczki - tuliszkowianki, które nie obawiając się represji usypały mogiły powstańcom powieszonym 15 lipca 1864 roku tu, gdzie stoi obecnie nasza szkoła. Według zachowanych podań powstańców z samego Tuliszkowa było około 40. Byli to przede wszystkim rzemieślnicy, najbardziej znanym był Bartłomiej Patrzykąt - stolarz, w roku 1931 udekorowany Krzyżem Nipodległości z Mieczami. Powstańcy walczyli w partii generała Edmunda Taczanowskiego pod Pyzdrami, Rychwałem i Ignacewem. Walczyli jako strzelcy, a przede wszystkim jako kosynierzy.
Bitwa pod Ignacewem Juliusz Kossak
Bitwa pod Ignacewem skończyła się klęską wojsk powstańczych. Po klęsce i rozejściu się partii w lasach Kazimierskich - kto żyw powracał do domu. W styczniu 1864 r. został powieszony przez powstańców burmistrz tuliszkowski Franciszek Grzymański. Aktu tego dokonano w Jesionkach pod Wróblina. Uwięziono wtedy kilka osób m. in księdza Rogozińskiego. 14 lipca 1864 r. sporządzono akt zgonu - a następnie dnia 15 lipca 1864 wszyscy mieszkańcy zostali spędzeni na miejsce, gdzie dziś stoi gmach szkoły. Dokonano tu egzekucji na trzech członkach straży narodowej. Zostali powieszeni: Ignacy Piotrowski - mieszczanin Józef Makowski - mieszcznin Marceli Wojciechowski - włościanin Czwartą ofiarą o mało nie był ksiądz Teodor Rogoziński, proboszcz Tuliszkowa. 16 października 1864 r. stanął przed sadem polowym oskarżony o samowolne wyprawy do Prus, przynależność do organizacji powstańczej i podżeganie do powieszenie burmistrza Grzymańskiego. Pierwotny wyrok śmierci dzięki wstawiennictwu liczących się rodzin zmieniony został na zesłanie. Jego imię nosi jedna z ulic Tuliszkowa. Syn Bartłomieja - Józef przekazał szkole sztandar pod którym walczył jego ojciec. Sztandar niestety zniszczyli hitlerowcy, a po Bartłomieju pozostała tylko ulica nazwana jego imieniem i grób na tuliszkowskim cmentarzu, przy którym przed parunastu laty szkolne koło historyczno - krajoznawcze postawiło pamiątkowy kamień, dziś jest tam pamiątkowa płyta.






